/ Recenzje by Nika: 2018
Yes, please! [RECENZJA]

Yes, please! [RECENZJA]



Witam wszystkich!
Dzisiaj czas na recenzję palety, której używam od około miesiąca. Została zamówiona na stronie producenta, gdyż na polskich stronach jest dużo droższa. Na stronie Colourpop kosztuje 16$. Paleta jest wysyłana z USA, co wiąże się z długim czasem oczekiwania. Moja przyszła po około miesiącu, ale uważam, że warto czekać! Paleta była zapakowana w piękny karton, w środku było dużo folii bąbelkowej, co gwarantowało, że paleta przybędzie w całości. Jakie jest moje zdanie o niej? Czy sprostała moim oczekiwaniom? Czytajcie dalej!

Długo szukałam palety, która będzie mała i będzie miała ciekawą kolorystykę. Na stronie marki znajdziemy bardzo szeroką gamę produktów. Skuszona pozytywnymi recenzjami youtuberki MsDoncellity, postanowiłam kupić paletę Yes, please! Mogę śmiało rzec, że to był strzał w 10! Ma piękne, dobrze napigmentowane kolory, jest poręczna, idealna na wyjazdy. Ogromną zaletą palety jest to, że posiada beżowy, matowy, bazowy cień. Możemy więc za jej pomocą stworzyć kompletny makijaż.


Skład:
SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, TALC, BORON NITRIDE, ZING STEARATE, LAUROYL LYSINE, MAGNESIUM STEARATE, DIMETHICONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, SILICA, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, DIMETHICONOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, HEXYLENE GLYCOL (w zależności od koloru, w składzie znajdują się też różne barwniki)

Teraz czas na kolory. Są cudowne! W palecie znajdziemy 8 cieni matowych i 4 metaliczne. Te drugie mają świetną pigmentację. Wszystkie swatche, które są poniżej, wykonałam bez bazy.


1 rząd:
Full Zip-matowy, beżowy cień, idealny na całą powiekę.
Big Cocktails-lekko pomarańczowy odcień, bardzo dobrze napigmentowany.
Champs-brzoskwiniowy, matowy cień.
Bling-metaliczny rose gold, o dużej pigmentacji.


2 rząd:
Louie-metaliczny, brzoskwiniowy kolor, idealny na środek powieki.
Butter Cake-piękny, złoty odcień. Nałożony palcem wygląda jak folia.
Spoiled-matowy, ciepły, ceglany odcień.
GNO- matowy brązo-pomarańcz, najczęściej używam go na dolną powiekę.


3 rząd:
Mischief-żółty odcień, zdecydowanie najsłabiej napigmentowany.
Note to Self-chłodny brąz, idealny w załamanie powieki.
Chauffeur-pomarańczowo-złoty cień, pięknie odbija światło, idealny na środek powieki.
French Kiss-ciepły brąz, używam go do przyciemnienia zewnętrznego kącika.

Każdy cień przyjemnie się nakłada i blenduje. Są bardzo kremowe. Nie zauważyłam, aby się osypywały. Metaliczne cienie pięknie połyskują. Utrzymują się na powiece cały dzień. Jedyne zastrzeżenie jakie mam dotyczy cienia Mischief, który ma najsłabszą pigmentację. Ale niekoniecznie chcę go używać, ten kolor najmniej mi się spodobał.

Podsumowanie:
Czy polecam tę paletę? Zdecydowanie tak! Jest to paleta dla każdego. Możemy nią wykonać makijaż dzienny jak i wieczorowy. Od momentu zakupu jest to paleta, którą zabieram ze sobą na wszystkie wyjazdy. Mała, poręczna i dobrze napigmentowana. Jedyny minus to brak lusterka, ale poradzę sobie bez niego.

Paletę najtaniej kupicie tu: KLIK.

A jeśli macie ochotę dołączyć do programu ambasadorskiego Rosefield to zapraszam: KLIK.

Do następnego,
Nika!

Openbox-BINGO SPA

Openbox-BINGO SPA


Hej,
dziś przychodzę do Was z openboxem paczki od BINGO SPA. Wybrałam kilka produktów, które bardzo mnie zainteresowały. Przedstawię Wam je pokrótce i opiszę, co mówi o nich producent.

Pierwszy produkt to płyn do kąpieli o cudownym zapachu brzoskwini. Wybrałam go ze względu na pojemność. Mamy tu 1000 ml produktu. Jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie.

Producent:
"Eliksir BingoSpa wzbogacony masłem Shea, znanym ze swych właściwości nawilżających, przywróci naturalne piękno Twojej skóry."


Kolejny produkt to mydło z tej samej serii co płyn do kąpieli. Również pięknie pachnie. Lubię kosmetyki o zapachu brzoskwini. Mydło szybko się zużywa, dlatego postanowiłam wypróbować produkt BINGO SPA.

Producent:
"Mydełko w płynie z minerałami z Morza Martwego, brzoskwinią i retinolem. Skóra po umyciu pozostaje miła w dotyku i pachnąca."


Uwielbiam algi, dlatego zamówiłam ten produkt, który dodatkowo wzbogacony jest o 12 składników pochodzenia roślinnego.

Producent:
"Maska do twarzy BingoSpa zawiera ekstrakt z alg Ascophyllum, spiruliny, listownicy, morszczynu, alg Nori oraz 12 składników pochodzenia roślinnego.Maseczka dostarcza wielu niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry składników odżywczych i regenerujących."

Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi 100g + 20g GRATIS BingoSpa
Ten produkt to dla mnie zupełna nowość. Nigdy nie używałam peelingu błotnego z dodatkiem kwasów. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemny. Zobaczymy jak się sprawdzi :)

Producent:
"Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek moreli, mielonych łupin orzechów włoskich i słodkich migdałóworaz  pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.
W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne  zwężenie porów skóry.
Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.
Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych
Uwaga! W czasie stosowania preparatów zawierających kwasy AHA, kwas glikolowy, kwas mlekowy należy bezwzględnie unikać eksponowania skóry na promieniowanie UV - opalanie, solarium."



Balsam do stóp ze skłonnościami do pocenia BingoSpa
Ten produkt zamówiłam ze względu na to, że redukuje uczucie ciężkich stóp. Ma przyjemną konsystencję i dość intensywny miętowy zapach. Tego produktu jestem bardzo ciekawa.

Producent:
"Balsam BingoSpa zawiera wosk pszczeli, mentol, cynk, wazelinę. Odświeża skórę stóp, zmniejsza pocenie się stóp i hamuje rozwój bakterii powodujących przykry zapach.
Zawartość aktywnych składników w opakowaniu balsamu BingoSpa:
Olejek miętowy-1800 mg
Tlenek cynku-1200 mg
Wosk pszczeli-300 mg
Aseptina A,M,P-210 mg"



Balsam brzoskwiniowy do dłoni BingoSpa
Balsam zamówiłam dla przyszłej teściowej, która ze względu na wykonywaną pracę, często nosi rękawiczki. Jej dłonie są przesuszone więc przyda się nawilżenie.

Producent:
"Doskonały balsam BingoSpa o aksamitnej konsystencji do codziennej pielęgnacji dłoni i paznokci. Polecany dla każdego rodzaju skóry, a w szczególności szorstkiej, zniszczonej i spierzchniętej.
Balsam BingoSpa rozprowadza się równomiernie i szybko wchłania, delikatnie natłuszcza skórę nie pozostawiając nieprzyjemnego uczucia lepkości."



Szampon bez SLES/SLS z olejem arganowym BingoSpa
Moje włosy nie lubią zmian, ale postanowiłam spróbować. Zachęciła mnie informacja, że produkt nie zawiera SLES i SLS. Jest malutki, ale mam nadzieję, że wydajny.

Producent:
"SLS i SLES to skrót nazw dwóch detergentów, powszechnie stosowanych w kosmetyce. Odpowiednio jest to: laurylosiarczan sodu oraz etoksylowany laurylosiarczan sodu. Stosowanie SLS i SLES w kosmetykach nigdy nie budziło wątpliwości organizacji nadzorujących bezpieczeństwo kosmetyków. 
Zapobiega puszeniu włosów, wzmacnia je i zapewnia intensywne ich nawilżenie. Działa nawilżająco, uelastyczniająco i ochronnie."

To już wszystkie produkty, które zamówiłam. Za jakiś czas dam znać, jak się sprawdziły. Używałyście któregoś z tych produktów? Dajcie znać koniecznie!


Buziaki,
Nika!
Lato z ROSEGAL! [WISHLIST]

Lato z ROSEGAL! [WISHLIST]

Witam!
Dziś kolejna dawka inspiracji na lato. Tym razem ze sklepu internetowego Rosegal. Spodobało mi się kilka rzeczy i postanowiłam się nimi z Wami podzielić. 

Pierwsze rzeczy, które wpadły mi w oko to kombinezony. Wybór jest ogromny. Mi najbardziej spodobały się te dwa.
                        KLIK                                         KLIK
Jak lato to i sukienki maxi. Najbardziej spodobały mi się te klasyczne. Pięknie podkreślają talię i są bardzo zwiewne. Nigdy nie miałam takiej sukienki, chyba czas to zmienić.
             KLIK                                          KLIK
 Na koniec spódnice. Nigdy takich nie miałam. Zawsze twierdziłam, że do mnie nie pasują. Te wzory tak mi się spodobały, że nie mogłam przejść obok nich obojętnie, więc również wylądowały w koszyku.
                               KLIK                                                                             KLIK

To już wszystkie moje propozycje od marki Rosegal. Jak oceniacie ten sklep? I jak podobają Wam się rzeczy, które wybrałam? Dajcie znać!

Zostawiam Wam kody rabatowe, warto skorzystać.
RGbunny " dla zamówień powyżej 25USD rabat 3USD 
"RGbunny"  dla zamówień powyżej 50USD rabat 6USD
"RGbunny"  dla zamowien powyżej 100USD rabat 12USD 
KOD JEST LIMITOWANY. KTO PIERWSZY TEN LEPSZY!

Jeśli macie ochotę to proszę o kliki w linki, będzie mi bardzo miło.



Buziaki,
Nika.
Pierwsze zamówienie ZAFUL!

Pierwsze zamówienie ZAFUL!

Hej, hej!
Nadchodzi lato więc pokaże Wam rzeczy, które niedawno zamówiłam na stronie ZAFUL. Zamówienie złożyłam w połowie maja, a już tydzień temu było u mnie. Każda rzecz była zapakowana w worek z suwakiem. Zdziwił mnie fakt, że paczkę znalazłam w skrzynce. Zazwyczaj przynosi je listonosz. Nie przedłużając przejdę do rzeczy, które wybrałam.

Pierwszą rzeczą jest szary T-shirt z napisem. Bardzo lubię tego typu koszulki. Świetnie sprawdzają się do spodni, czy szortów. Produkt jest wykonany z bardzo dobrej jakości materiału.Wybrałam rozmiar M, chciałam, aby koszulka była nieco dłuższa. Oto, jak prezentuje się na mnie.

KLIK
Kolejną rzeczą jest sukienka z tropikalną aplikacją. Bardzo mi się spodobała na stronie. Myślałam, że jest odcinana pod biustem. Jest jednak trochę inaczej uszyta. Od samej góry jest bardzo zwiewna. Materiał jest niesamowicie przyjemny. Na plecach ma bardzo ładne wiązanie. W tym przypadku również wybrałam rozmiar M i jest na mnie troszkę za duża. Nie zmienia to faktu, że bardzo mi się podoba.


KLIK
Ostatnią rzeczą, jaką zamówiłam była również sukienka z tropikalną aplikacją, ale w trochę innym stylu niż poprzednia. Myślałam, że będzie nieco dłuższa. Wykonana jest z bardzo cienkiego, lekko prześwitującego materiału. Nada się jedynie na plażę. Na plus zasługuje fakt, że ma regulowane ramiączka. Rozmiar to również M, jak poprzednie rzeczy.


KLIK
Jak podoba Wam się moje zamówienie? Ja jestem zadowolona. Rzeczy są dobrej jakości i są przyjemne w dotyku. Zdecydowanie polecam sklep ZAFUL. Jeśli macie ochotę klikajcie w linki :)

Mam dla Was kod rabatowy od sklepu:
Na hasło ZFmiriam macie:
$3 przy zakupach za $25
$6 przy zakupach za $50 
$12 przy zakupach za $100



Buziaki,
Nika!

Korektor Maybelline (moja opinia)

Korektor Maybelline (moja opinia)

Witam wszystkich!
Jak minął Wam weekend? Mi bardzo przyjemnie. Spędziłam czas z rodziną i na mini imprezie.
Zastanawiałam się, co dzisiaj dodać. Padło na korektor od Maybelline The Eraser Eye. Mam go od kilku miesięcy i często po niego sięgam. Zapłaciłam za niego ok 26 zł. Czy go lubię? Zapraszam dalej!


Kilka słów od producenta:
Maybelline The Eraser Eye Instant Anti-Age Korektor z Gąbeczką Nude!
  • Korektor z aplikatorem w formie gąbeczki pozwala na dokładne rozprowadzenie kosmetyku, bez pozostawiania smug. 
  • Produkt zapewnia bardzo dobre krycie, jest wielofunkcyjny- nadaje się zarówno pod oczy, jak i na całą twarz. 
  • Kosmetyk posiada lekką formułę, nie podkreśla zmarszczek i załamań skóry.
  • W swojej formule zawiera ekstrakt z jagód Goji oraz Haloxyl, które redukują cienie pod oczami, nawilżają tę okolicę i sprawiają, że skóra wygląda zdrowo i promiennie. 
  • Pojemność: 6,8ml
  • Data ważności: 6 miesięcy od otwarcia 


Moja opinia:
Korektor ma bardzo ładne, szklane opakowanie. Ma praktyczny aplikator w kształcie gąbeczki, który ułatwia aplikację. Daje przyjemne uczucie na skórze pod oczami. Używam go również jako bazę pod cienie. Ma przyjemne krycie, ale określiłabym je jako średnie. Producent zapewnia, że nie podkreśla zmarszczek. U mnie jednak to robi, muszę szybko nakładać puder, aby nie zdążył się zebrać. Jeśli chodzi o nawilżanie to również nie mogę się zgodzić z producentem. Kilka razy przesuszył mi okolicę pod oczami. Kolor, który posiadam to 001. Lekko ciemnieje, ale nie jest to dla mnie problem. Poniżej możecie zobaczyć w jakim stopniu oksyduje.


Podsumowanie:
Korektor jest przyjemny, ale nie jest moim ulubieńcem. Na pewno nie kupię kolejnego opakowania. Jest wiele tańszych i lepszych produktów, np. korektor z Lovely, o którym już pisałam TUTAJ.

A Wy używałyście tego korektora? Jakie jest Wasze zdanie na jego temat? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Buziaki,
Nika!

Piękne stopy z Shefoot!

Piękne stopy z Shefoot!


Witam Was w Dzień Dziecka!
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dwa produkty marki Shefoot. Najbliższe tygodnie zapowiadają się upalnie, więc czas zadbać o stopy. W środę zafundowałam moim małe SPA. Wypróbowałam nowość marki, czyli dwustopniową kurację do stóp, która regeneruje i wygładza naskórek oraz sól do kąpieli stóp. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej, zapraszam dalej.

SPA rozpoczęłam moczeniem stóp w ciepłej wodzie z Solą do kąpieli. Była ona bardzo delikatna, przyjemna dla skóry. Miała bardzo delikatny, lekko cytrusowy zapach. W składzie znajdziemy m. in. wyciąg z nagietka lekarskiego, wyciąg ze skrzypu polnego, wyciąg z szyszek chmielu czy ekstrakt z liści rozmarynu. Po upływie 15 minut stopy były miękkie i odświeżone.



Kolejnym krokiem był peeling enzymatyczny z wyciągiem z papai. W składzie ma wiele składników aktywnych: rozdrobnione łupiny orzecha włoskiego, proszek z pestek moreli, mocznik, ekstrakt z papai, ekstrakt z cytryny, ekstrakt z pomarańczy, ekstrakt z jabłka, betaina.
Peeling nałożyłam na oczyszczoną i osuszoną skórę stóp i masowałam przez około minutę. Zapach, który unosił się w pokoju był bardzo świeży i owocowy. Po zmyciu pod bieżącą wodą stopy były niesamowicie miękkie, czułam się jakbym stąpała po chmurce. Ponownie je osuszyłam.
Składniki aktywne w niej zawarte to: gliceryna, masło shea, mocznik, olej macadamia, ekstrakt z papai, allantoina, panthenol, witamina E, ekstrakty roślinne.
skarpetki dawały przyjemne uczucie chłodzenia i nawilżenia. Miałam je na stopach około 30 min. Po tym czasie stopy były mocno nawilżone. Pozostałości maski wmasowałam w stopy i pozostawiłam do wchłonięcia.


Produkty marki Shefoot bardzo mi się spodobały, z pewnością będę po nie sięgać częściej. Jeśli jesteście nimi zainteresowane to znajdziecie je w drogerii Rossmann. Polecam z całego serca!!!

Znacie te produkty? Może polecicie mi jakieś inne produkty do stóp, warte wypróbowania? Koniecznie dajcie znać.


Buziaki,
Nika!



My dear coconut!-peeling do ciała

My dear coconut!-peeling do ciała




Cześć!
Jak minął Wam weekend? Mi bardzo przyjemnie! W sobotę byłam na grillu, a wczoraj na kursie liftingu, botoksu i laminacji rzęs.
Zapowiada się piękna pogoda więc czas zadbać o naszą skórę. Długo szukałam peelingu, który będzie dobrze złuszczał skórę i cudownie pachniał. Zdecydowałam się na peeling Isana My dear coconut. Widziałam wiele zdjęć tego produktu na Instagramie i postanowiłam wypróbować to cudo. 
Koszt to zaledwie 5,99 zł za 200 ml.

Peeling zamknięty jest w uroczej tubie zamykanej na klik. Aplikacja jest bardzo wygodna, produkt nie wylewa się. Ma dość intensywny, kokosowy zapach. Składa się z drobnych ziarenek bambusa i niewielkiej ilości grubszych.

Skład:
aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, acrylates copolymer, bambusa arundinacea stem extract, peg-7 glyceryl cocoate, citric acid, parfum, sodium lauroyl glutamate, sodium chloride, benzyl alcohol, phenoxyethanol, sodium hydroxide, potassium sorbate, cocos nucifera oil, styrene/acrylates copolymer, sodium benzoate, tocopheryl acetate, propylene glycol, cera microcristallina, coco-glucoside, benzoic acid, denatonium benzoate, tocopherol, sodium sulfate, CI 77499, CI 42090.

Jeśli chodzi o działanie, to bardzo dobrze złuszcza naskórek i dość mocno się pieni. Niekiedy używam go jako żel i peeling w jednym. Pozostawia skórę gładką i pachnącą. 



Zdecydowanie polecam ten peeling. Zapach, konsystencja, działanie są cudowne! Warto wspomnieć, że produkt jest wegański
Używałyście go? Lubicie? Koniecznie dajcie znać!

Peeling kupicie w drogerii Rossmann!

Buziaki,
Nika!
Czy tanie=gorsze? Revers w akcji!

Czy tanie=gorsze? Revers w akcji!

Witam w czwartek!
Dzisiaj przyjrzymy się bliżej marce Revers. Jakiś czas temu dostałam od nich kilka produktów do przetestowania. Są to dość tanie kosmetyki. W paczce, którą otrzymałam znalazły się:
  • baza silikonowa
  • podkład matujący
  • puder bambusowy
  • kredka do brwi
  • matowa pomadka

Kilka słów o marce REVERS:

"REVERS COSMETICS
Jesteśmy producentem wysokiej jakości kosmetyków dla kobiet i mężczyzn. Nasze produkty cieszą się zaufaniem w Polsce i za granicą. Naszym celem jest tworzenie najwyższej jakości kosmetyków, dostępnych dla każdego w przystępnej cenie. Nie zapominamy o zróżnicowanych potrzebach naszych klientów, dlatego kosmetyki REVERS, to nie tylko atrakcyjny design opakowań i wyróżniająca wśród konkurencji jakość, ale przede wszystkim innowacyjność.
Oferujemy pełną gamę kosmetyków kolorowych do makijażu REVERS BEAUTY & CARE, w linii tej znajdziemy wszystkie produkty niezbędne do wykonania pełnego makijażu twarzy, oraz bogaty wybór kolorystyczny lakierów do paznokci.
Stale rozwijamy naszą działalność poprzez systematyczne wdrażanie nowości produktowych, odpowiadających najnowszym, światowym trendom kosmetycznym. Już dziś zachęcamy Państwa do sprawdzenia naszej oferty."

Zacznijmy od bazy. Ja zdecydowałam się na sylikonową bazę wygładzająco-matującą Mineral perfect base.


Producent: 
"MINERAL PERFECT BASE, skutecznie przedłuża trwałość makijażu, cera staje się idealnie wygładzona, aksamitnie miękka i matowa. Lekka, pielęgnacyjna formuła zawierająca olejki silikonowe przygotowuje skórę do nałożenia fluidu lub pudru, zapewniając ich równomierne rozprowadzenie bez uwydatniania zmarszczek. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, nie obciąża skóry."

Moja opinia:
Opakowanie jest klasyczne, jest w nim 30ml produktu. Baza jest przyjemna w aplikacji, wystarczy niewielka jej ilość. Jest dość lepka, trzeba chwilę odczekać po jej nałożeniu. Nie obciąża skóry i lekko przedłuża trwałość podkładu. Jest bezzapachowa.



Kolejny produkt to podkład Fix mat all in one. To podkład matujący, który ma mieć mocne krycie. Wybrałam najjaśniejszy odcień, czyli 30.



Kilka słów od producenta:
Matujący podkład FIX MAT ALL in ONE o wysokim poziomie krycia i przedłużonej trwałości. Lekka nieobciążająca formuła niweluje widoczność wszelkich niedoskonałości, przebarwień i drobnych zmarszczek. Podkład widocznie poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej, nadaje jej aksamitne wykończenie oraz jednolity koloryt. Nowoczesna, nasycona pigmentami formuła utrzymuje make-up w nienagannym stanie przez wiele godzin. Efekt krycia można stopniować poprzez aplikację kolejnych warstw podkładu.

Ultra trwałość, perfekcyjne krycie oraz matowe wykończenie przy zachowaniu lekkości i świeżości skóry.

Moja opinia:
Opakowanie podkładu jest standardowe, ale nie ma standardowej pojemności. Znajdziemy tu aż 40ml produktu. Nie byłam pewna odcienia, ponieważ widziałam go tylko w Internecie, ale idealnie pasuje do mojej dość bladej twarzy. Delikatnie ciemnieje, ale nie robi plam. Ma dość gęstą, jakby tłustą konsystencję. Delikatnie matuje twarz, ale nie wysusza jej. Bardzo przyjemnie się go aplikuję, ja zazwyczaj robię to gąbeczką. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to zapach, który jest dość specyficzny.



Był podkład, więc teraz czas na puder. Bardzo lubię sypkie pudry i tym razem zdecydowałam się na bambusowy.

Producent:
"Puder bambusowy BAMBOO DERMA FIXER
Do utrwalania makijażu, w tym również makijażu scenicznego. Niezbędnik charakteryzatorów i wizażystów. Posiada najwyższy stopień matowienia. Szczególnie polecany dla cery mieszanej i tłustej. Nadaje wyjątkowo gładkie i matowe wykończenie makijażu, optycznie zmniejsza pory.  Działa antybakteryjnie, przeciwtrądzikowo, łagodzi podrażnienia, oraz reguluje pracę gruczołów łojowych. Niezwykle drobny, miękki i delikatny puder nałożony na skórę błyskawicznie się w nią wtapia i staje się zupełnie niewidoczny."

Moja opinia:
Puder znajduje się w standardowym opakowaniu, jednak producent nie do końca przemyślał zamykanie. Niestety nie odkręca się, trzeba ciągnąć za wieczko aby otworzyć. Niekiedy trzeba się nieźle namęczyć. W środku znajdziemy bardzo przyjemny, gruby puszek. Sam produkt jest przyjemny w aplikacji, ładnie matowi. Jest lekko widoczny na skórze. Nie zauważyłam aby zmniejszał pory i łagodził podrażnienia. Ma lekki zapach. Nie jest nieprzyjemny, ale wolę pudry bezzapachowe.

Kolejny kosmetyk to automatyczna kredka do brwi Eye brow artist w kolorze dark brown.


Co mówi producent:
"Woskowa automatyczna kredka do brwi ze szczoteczką EYE BROW ARTIST umożliwia profesjonalną stylizację brwi – kształt, kolor i gęstość w jednym nowoczesnym produkcie. Automatyczny samo-temperujący sztyft kredki o unikalnym kształcie pozwala na perfekcyjne i wyjątkowo precyzyjne podkreślenie brwi. Woskowa formuła jest niezwykle trwała i odporna na rozmazywanie, co gwarantuje efektowny wygląd przez cały dzień. Kredka wyposażona jest w praktyczną szczoteczkę, która rozczesuje i układa brwi. Nie wymaga temperowania. Osobisty stylista Twoich brwi!
  • definiuje kształt brwi i optycznie je zagęszcza
  • zapewnia głęboki, trwały kolor i niezwykle naturalny efekt
  • zawiera pielęgnacyjne woski i nie rozmazuje się
  • unikatowy kształt sztyftu gwarantuje łatwą aplikację i profesjonalny efekt
  • automatyczny wysuwany sztyft nie wymaga temperowania
  • zintegrowana szczoteczka do wyczesywania nadmiaru kosmetyku, oraz do układania włosków"

Moja opinia:
Kredka jest bardzo dobrze wykonana. Jest automatyczna, więc nie trzeba się przejmować jej ostrzeniem. Ma ładny brązowy kolor. Niestety jest dość tępa i ciężko się ją aplikuje, nie można nią idealnie wyrysować kształtu brwi, trzeba się namęczyć. Ma bardzo praktyczny grzebyk, który lubię i często po niego sięgam.


Ostatnim produktem jaki był w paczce jest matowa pomadka Show matte lip lacquer w odcieniu 16.



Producent:
"SHOW MATTE LIP LACQUER, innowacyjny lakier do ust łączący w sobie trwałość pigmentów i głębie kolorów szminki z wyjątkowym matowym wykończeniem. Kremowa formuła nie wysusza i nie skleja ust, sprawia że stają się one pełniejsze i przyjemnie wygładzone. Lip Lacquer odznacza się wysoką odpornością na rozmazywanie nawet do 6 godzin. Gwarantuje idealne, pełne krycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości. Elastyczny niezwykle miękki aplikator zapewnia wygodne rozprowadzenie produktu. Wystarczy już jedno pociągnięcie SHOW MATTE, aby natychmiast uzyskać efekt nieskazitelnego niezwykle trwałego makijażu ust."

Moja opinia:
Pomadka ma przyjemną konstystencję. Kolor, który wybrałam jest takim dzienniakiem, jest to lekko zgaszony róż. Pomadka po nałożeniu zastyga na mat, nie transferuje się. Utrzymuje się na ustach około 3 godzin, po tym czasie staje się bardzo pudrowa na ustach.


Oto jak produkty prezentowały się na mnie:

pomadka oraz makijaż twarzy (suche skórki na nosie to efekt choroby)

kredka do brwi


Podsumowanie:
Marka Revers posiada tanie i moim zdaniem dobre produkty. Na stronie producenta znajduje się wiele różnych produktów, np. lakiery hybrydowe i palety cieni, których jestem bardzo ciekawa. Produkty, które testowałam będę używać nadal. Kredkę może komuś podaruję, jest to jedyny produkt, który się u mnie nie sprawdził. Gorąco polecam tę markę!



Buziaki,
Nika!
Baza maybelline-recenzja

Baza maybelline-recenzja

Hej,
Dziś opowiem Wam o kolejnej bazie. Tym razem o takiej, która ma redukować widoczność porów. Od dawna zmagam się z widocznymi porami, głównie na nosie i postanowiłam spróbować. Nigdy wcześniej nie używałam tego typu baz, więc była to zupełna nowość. Mowa o produkcie Maybelline Master Prime. Kupiłam ją na promocji w Rossmannie za ok 20 zł. Jak się sprawdza? Zapraszam dalej!


Kilka słów od producenta:
  • Maybelline Master Prime Baza pod Makijaż Zmniejszająca Widoczność Porów
  • Baza pod makijaż o silnych właściwościach wygładzających.
  • Baza przedłuża trwałość makijażu, pozostawiając na skórze aksamitne wykończenie (może być stosowana samodzielenie).
  • Produkt wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów i drobnych zmarszczek. 
  • Formuła bazy wyrównuje koloryt cery i redukuje zaczerwienienia.
  • Pojemność: 30ml
  • Przydatność: 12mcy od otwarcia


Czy zgadzam się z producentem?
Baza cudownie wygładza skórę i pozostawia delikatnie matowe wykończenie. Ma lekko beżowy odcień, więc zakrywa zaczerwienienia i wyrównuje koloryt cery. Zdecydowanie przedłuża trwałość makijażu. Ale jak to jest z tymi porami? Czy naprawdę minimalizuje ich widoczność? Nie zakrywa ich w 100 %, ale są mniejsze i bardziej gładkie. 


Konsystencja i zapach:
Konsystencja bazy jest dość zbita, przez co jest bardzo wydajna. Mała ilość wystarczy na pokrycie twarzy. Jedyny minus jaki zauważyłam to jej zapach, który jest lekko duszący

Czy polecam tą bazę?
Zdecydowanie tak. Dzięki niej koloryt skóry jest ujednolicony, pory są zminimalizowane, a makijaż utrzymuje się cały dzień.

Bazę kupicie tu:
PUDEREK
COCOLITA
ROSSMANN

Buziaki,
Nika!

INSTAGRAM

Copyright © 2014 Recenzje by Nika , Blogger